Praca dla lokalnych firm, które realnie współtworzą tkankę miejską naszego regionu, to dla mnie zawsze wyjątkowa przyjemność i powód do dumy. Kiedy szczeciński deweloper Calbud zwrócił się do mnie z zadaniem sfotografowania ich najnowszej, flagowej inwestycji, Dannevang Szczecin przy ul. Świętego Ducha. Od razu wiedziałem, że to nie będzie zwykłe, rzemieślnicze zlecenie.
Sesja miała wyjątkową rangę i bardzo konkretny cel. Budynek został zgłoszony do konkursu architektonicznego, a inwestor potrzebował kadrów, które bezbłędnie oddadzą klasę projektu, unikalne detale oraz najwyższą jakość zastosowanych materiałów.
Światło, które wydobywa autentyczność
Moim nadrzędnym celem było zachowanie w pełni naturalnego charakteru sesji. Architektura tej klasy nie potrzebuje przerysowanych efektów, broni się sama, o ile uchwyci się ją w idealnym momencie. Postanowiłem oprzeć całą opowieść o tzw. złotą godzinę, realizując zdjęcia o wschodzie i zachodzie słońca. Ciepłe, niskie promienie słońca idealnie podkreśliły trójwymiarowość bryły i wydobyły głębię z materiałów elewacyjnych.
W planach mieliśmy również ujęcia wieczorne. Ponieważ jednak inwestycja była w swojej absolutnej końcówce i zewnętrzne oświetlenie nie zostało jeszcze w pełni podłączone, stanąłem przed profesjonalnym dylematem. Wykonałem te kadry, by pokazać klientowi ogromny potencjał nocnej iluminacji obiektu na przyszłość, jednak dbając o nieskazitelny wizerunek projektu w konkursie, ostatecznie odradziłem ich natychmiastowe wykorzystanie. Szczerość i doradztwo to dla mnie fundament relacji z klientem.
Unikalna duńska cegła i dbałość o detal
Absolutnym sercem tej sesji i elementem, na który inwestor kładł szczególny nacisk była elewacyjna cegła, sprowadzana na specjalne zamówienie z Danii. Jej unikalna faktura, subtelna kolorystyka oraz to, jak reaguje z naturalnym światłem dziennym, wymagały operatorskiej czujności. Skupiłem się na tym, by pokazać jej charakter zarówno w szerokich planach, jak i w geometrycznych zbliżeniach na narożniki czy detale fasady.
Równie fascynujące było poszukiwanie balansu w otoczeniu budynku. Dannevang z jednej strony płynnie wpisuje się w sąsiedztwo klasycznej, historycznej architektury miejskiej Szczecina, z drugiej zaś zachwyca ilością starannie zaplanowanej, bujnej zieleni wokół inwestycji. Uchwycenie tej harmonii miasta i natury było kluczem do oddania prawdziwego klimatu tego miejsca.
Perfekcja ukryta w postprodukcji
Ostatnie dni na budowie to zawsze logistyczne wyzwanie, na którym łatwo o optyczny chaos. Aby kadry konkursowe lśniły czystością formy, w procesie postprodukcji skupiłem się na drobiazgowej estetyzacji. Usunąłem zbędne elementy tymczasowe, “wyczyściłem” przestrzeń i dopracowałem geometrię linii. Dzięki temu zdjęcia emanują spokojem, elegancją i finalnym blaskiem, na jaki ta realizacja w pełni zasługuje.
Kilka przykładowych ujęć z tego wyjątkowego projektu, jak zawsze, znajdziecie poniżej.







